Kultura czystości zrujnowała chrześcijańskie randki. Ale jak zestaw przekonań narzuconych młodym ludziom mógł tak bardzo zmienić kulturę?

Mój tata uwielbia tiramisu. 

Lubi myśleć, że jest koneserem tiramisu. 

Chce też "prawdziwego" tiramisu, w ten sposób (prawdopodobnie całą miskę!) Żadnych rozwodnionych śmieci.

Nie chce, żeby wszystko było zbyt mokre i kremowe, ani żeby biszkopt był zbyt suchy i chrupiący. Jeśli nie ma alkoholu, nie jest to dla niego prawdziwe. A jeśli nie czujesz smaku kawy, to nawet nie zaczynaj. 

Za każdym razem, gdy jesteśmy w restauracji, oczywiście typowo włoskiej, i widzi tiramisu w menu, jest podekscytowany, a potem natychmiast sceptyczny. Czy to będzie prawdziwa okazja? 

Posunął się nawet do tego, że (ku mojemu zażenowaniu) zapytał obsługę kelnerską: "Czy to jest prawdziwy tiramisu?", co zawsze wprawia biedną obsługę w zakłopotanie. 

Choć ta jego cecha może być irytująca, rozumiem, o co mu chodzi. Chodzi mu o prawdziwe tiramisu w czystej, doskonałej postaci. 

Gdzie kawa espresso jest mocna. Gęsta śmietana, ale nie za dużo śmietany, więc to tylko śmietana. Odrobina słodkiego alkoholu...

Tiramisu w najlepszym wydaniu, to jest to, na co warto czekać.

TL;DR: Podsumowanie

Kultura czystości, między innymi Wyzwania randkowe dla chrześcijanOdcisnął piętno na społeczności chrześcijańskiej, wykorzystując przykłady, takie jak mój tata czekający na idealne tiramisu, jako ilustrujące wzmocnienie, aby zachować seks dla małżeństwa. 

Ale to błędne metafory, takie jak te, przyczyniły się do tego, że pokolenia chrześcijan wkraczają w świat randek z większą szkodą niż kierunkiem. 

Kiedy randkowanie jako samotny chrześcijanin może być wystarczająco trudne, kultura czystości i jej podprogowy przekaz dodały własne niezdrowe przeszkody.

Być może jesteś dobrze zorientowany w wezwaniu kultury czystości do chrześcijan, a może to dla ciebie nowość. 

Poświęć jednak ten czas na ocenę własnego sposobu myślenia o seksie, celibacie i samotności. 5 sposobów, w jakie kultura czystości zrujnowała chrześcijańskie randki...

  1. Randki ze wstydem i strachem.
  2. Randki z osądem i nieprzebaczeniem.
  3. Randka z ignorancją.
  4. Randki z bagażem.
  5. Randki z hiperfikcją.
Delphine mówi o Purity Culture ze swojej perspektywy

Czym jest kultura czystości?

"Kultura czystości" jest często przypisywana amerykańskiemu chrześcijaństwu ewangelickiemu, a jej najsłynniejszy rozkwit przypada na lata 90., kiedy to młodzi ludzie składali przyrzeczenia czystości i uczestniczyli w balach czystości. Młodsi milenialsi i starsi z pokolenia Z mogą przypomnieć sobie słynne przypadki, takie jak Jonas Brothers na przykład z ich pierścieniami czystości. 

Chociaż kultura czystości nie jest wyłącznie amerykańska ani nie dotyczy wyłącznie chrześcijan, skutki jej przesłania są dziś nadal powszechne w społeczności chrześcijańskiej, ale prawdopodobnie jako mniej publiczna i bardziej niewypowiedziana norma. 

U jej podstaw leży kultura czystości:

  • Promuje czystość seksualną poprzez abstynencję.
  • Zniechęca do jakiejkolwiek formy seksu przedmałżeńskiego.

Innymi słowy - żadnego seksu przed ślubem. Jest to pojęcie znane większości chrześcijan.

W swojej rozszerzonej definicji kultura czystości również ma tendencję do nauczania tego:

  • Ciała kobiet są przyczyną grzechów seksualnych mężczyzn.
  • Męskie pragnienia seksualne są tak niekontrolowane, że muszą zrobić wszystko, co w ich mocy, aby ich nie wyzwalać. 
  • Brak czystości seksualnej jest często postrzegany jako nieposłuszeństwo Bogu i swojej wierze. 

W rzeczywistości Hannah Mayderry (LMHC) w rozmowie z VeryWellMind powiedział, że kultura czystości uczy ludzi, że:

"(...) ich seksualność jest czymś, co powinno być zamknięte w butelce i stłumione. Obejmuje to wszystko, od sposobu, w jaki się ubierają, (...) sposobu, w jaki postrzegają własne ciała i własny popęd seksualny".

Jestem pewien, że nawet czytając to, niektóre z twoich flag ostrzegawczych zaczynają się podnosić i nie bez powodu. 

Chociaż oszczędzanie seksu przed ślubem jest powszechną i ogólnie akceptowaną częścią chrześcijańskiego życia, szerszy wpływ nauk kultury czystości doprowadził do pewnych toksycznych skutków, które są nadal powszechne w chrześcijańskich randkach. 

Przyjrzyjmy się teraz niektórym z tych efektów.

Randki ze wstydem i strachem

Kultura czystości napełniała i nadal napełnia niezamężnych chrześcijan wstydem i strachem. 

Ludzkie pragnienie seksu w kontekście pozamałżeńskim nie jest nowym "problemem" dla Kościoła. A jednak, gdy wezwanie do "zachowania seksu dla małżeństwa" przenika do sfery chrześcijańskiej, wydaje nam się, że słowa wystarczą, aby powstrzymać te ludzkie "pragnienia". 

To wezwanie do czystości doprowadziło do tego, że młodzi chrześcijanie dorastają z głębokim poczuciem wstydu związanego z ich ciałami, uczuciami, a w niektórych przypadkach z ich decyzjami.

Wstyd ciała

Gdyby kultura dietetyczna, modelki w rozmiarze zero, gloryfikacja zaburzeń odżywiania i nasza ciągła ekspozycja na "atrakcyjnych i odnoszących sukcesy" ludzi w mediach społecznościowych nie były wystarczające, przesłanie kultury czystości podsyca wstyd związany z wyglądem naszych ciał i tym, jak może to doprowadzić nas do sytuacji, w której nie powinniśmy się znajdować. 

Kiedy to piszę, myślę o tym, jak szkodliwe może to być szczególnie dla młodych ludzi, którzy wciąż mogą doświadczać lub pogodzić się z wynikami dojrzewania. W czasie burzliwych zmian i skoków hormonów, które często powodują uczucia poza naszą kontrolą poznawczą, dodatkowa presja, by ukrywać seksualną rzeczywistość naszych ciał w imię "czystości i skromności" nie może być bardzo niezdrowa. 

Single spotykają się z chrześcijańskimi mężczyznami i kobietami z całą masą cielesnych zahamowań, które prawdopodobnie powstały znacznie wcześniej w ich życiu.

Ma to wpływ na ludzi, którzy umawiają się na randki i chodzą z Bogiem, jest to kwestia duchowa. Cheryl na swoim blogu "Drodzy chrześcijanie, musimy porozmawiać o wizerunku ciała przypomina nam, że:

To, w jaki sposób odnosimy się do naszego ciała, nie jest tak proste, jak po prostu staranie się o nim nie myśleć. Może to być fundamentalna część naszej tożsamości i wpływać na naszą duchowość.

Poczucie wstydu

Wnosimy do naszych randek wstyd związany z rzeczami, które odczuwamy, niezależnie od tego, czy jest to pociąg, czy podniecenie. To wyuczone zachowanie powoduje, że ludzie odcinają się od myśli, ponieważ są one uważane za "niewłaściwe" lub występują w niewłaściwym kontekście. 

Aby zachować czystość, wyobrażam sobie, że wiele chrześcijańskich par randkowych nie wie, co zrobić ze swoimi uczuciami do partnera/partnerki.  

Jeśli posiadanie takich myśli jest "złe" zgodnie z kulturą czystości, to jest to ciągłe niewypowiedziane doświadczenie, które dzieje się w związku. Co należy zrobić?

To poczucie wstydu zminimalizuje szczerość i otwartość w nowym związku, co z pewnością nie może być dobre.

Ciągły wstyd

Single mogą wstydzić się tego, kiedy "przekroczyli granicę" i mieć obawy przed powiedzeniem osobie, z którą się spotykają, o swojej przeszłości. 

Krótkie słowo otuchy - "czystość" seksualna i pożądanie mogą nie być problemem każdego, ale proszę, zastosuj trochę łaski wobec siebie. Nikt nie jest doskonały.

To wszystko podsyca strach.

Czynnik strachu

Kultura czystości każe chrześcijanom obawiać się utraty możliwości utrzymywania relacji miłości z powodu jednej myśli, uczucia lub działania, które podjęli.

Co gorsza, tworzy to izolujący strach dla tych, dla których wyjście poza granice "czystości" nie było ich wyborem.

Błędnie, Kultura czystości sugeruje, że winę za seks pozamałżeński ponosi jednostka. Jest to przerażająco szkodliwe dla kogoś, kto doświadczył traumy przemocy. Dzieje się tak, ponieważ kultura czystości twierdzi, że zawsze mamy kontrolę, że tylko nasze wybory decydują o naszej czystości. Są to szkodliwe kłamstwa.

Co więcej - nikt nigdy nie powinien być obwiniany za bycie ofiarą napaści seksualnej, kropka. Co więcej, argumentowałbym, że pierwsze myśli Jezusa w tak okropnej sytuacji to nie "Wybaczę ci", ale "Przyjdź do mnie, kocham cię".

uważaj na swój krok

Randki z osądem i brakiem przebaczenia

Późniejsze "skażenie" tych, którzy w jakiś sposób przekroczyli granice czystości, stworzyło niezdrową kulturę osądzania i nieprzebaczenia wśród chrześcijan. 

Zastanawiając się nad książką Joshuy Harrisa, Boy Meets Girl: Say Hello to Courtship, Karissa Valadez sama zauważa ten osąd i nieprzebaczenie.

"Mógł podziękować Bogu za to, co uczynił w Shannon i przez nią, i za ukształtowanie jej na kobietę, która siedziała przed nim..... Zamiast tego Joshua płakał, ponieważ nie była dziewicą".

Jako samotni chrześcijanie spotykający się z innymi chrześcijanami, skupienie się na czystości niesie ze sobą ryzyko zrujnowania początków związku, ponieważ czujemy, że mamy prawo oceniać działania drugiej osoby, zwłaszcza w odniesieniu do seksu.

Dźwiganie ciężaru

Kultura czystości wydaje się tworzyć zrozumienie, że niewłaściwe zachowanie seksualne jest niewybaczalne - przy czym większość tego ciężaru spoczywa na kobietach. 

Załóżmy na przykład, że młoda kobieta korzystała z pornografii w przeszłości i pomimo poczucia winy i wstydu, które omówiliśmy w naszych pierwszych punktach, jest na tyle odważna, aby omówić swoją przeszłość ze swoim partnerem.

Są szanse, że podobnie jak Shannon, spotka się z obrzydzeniem i brakiem przebaczenia z powodu tego, jak niewłaściwy był ten krok. Prawdopodobnie od mężczyzny, który sam korzystał z pornografii.

Gotowy i chętny

Jako ludzie, którzy znają i kochają Jezusa, nie możemy pozwolić, aby te ideały zrujnowały chrześcijańskie randki brakiem przebaczenia. W rzeczywistości powinno to być coś, na co jesteśmy gotowi i czego oczekujemy (niezależnie od tego, czy chodzi o seks, czy o coś innego). 

Nic, co zrobił ktoś inny, nie jest dla nas niewybaczalne, ponieważ jako C.S. Lewis powiedz to: "Bycie chrześcijaninem oznacza wybaczanie niewybaczalnego, ponieważ Bóg wybaczył niewybaczalne w tobie".

"Wtedy Piotr przyszedł do Jezusa i zapytał: 'Panie, ile razy mam przebaczyć mojemu bratu lub siostrze, którzy zgrzeszyli przeciwko mnie? Czy aż siedem razy? Jezus odpowiedział: "Mówię ci, nie siedem razy, ale siedemdziesiąt siedem razy"".

Mateusza 18: 21-22

Tam, gdzie kultura czystości chce zrujnować pary poprzez surowe osądy i nieprzebaczenie, Jezus wskazuje nam na swoją głęboką i bezgraniczną łaskę.

Randki z ignorancją

Ponieważ kultura czystości polega na mówieniu "nie" naszej (danej przez Boga) seksualności, tworzy ona pokolenia samotnych chrześcijan, którzy nie są wykształceni seksualnie. 

Nie twierdzę, że samotny chrześcijanin powinien mieć obsesję na punkcie tajników współżycia seksualnego, byłoby to nieprzydatne dla tych, którzy decydują się pozostać w celibacie przed ślubem. 

Ale tak wielu singli nawet nie rozumie, jak działają ich własne ciała, co podsyca wstyd i poczucie winy, które kultura czystości już zachęca. 

Ta niewiedza sprawi również, że decyzja o zachowaniu seksu do ślubu będzie trudna w nawigacji. Jeśli nie potrafisz rozmawiać o swojej seksualności ze swoim partnerem lub omawiać fizycznych realiów, których doświadczacie razem, podejmując decyzję o czekaniu, czekanie nie będzie łatwiejsze. Prawdopodobnie będzie tylko bardziej niezręczne. I nieważne, czy zamierzasz poznaj rozwiedzionego samotnego chrześcijaninaponieważ to własna królicza nora ignorancji.

Na naszym blogu "Jak przygotować się do dobrego seksu jako chrześcijanin" badamy niektóre z obszarów wymagających dobrej edukacji seksualnej, która dotyczy zarówno singli, jak i nowożeńców.

Pamiętaj, że dobra edukacja seksualna i zrozumienie naszych ciał nie pochodzi z filmów i pornografii. Dodadzą one tylko dodatkowego zamieszania, niezdrowych i nierealistycznych oczekiwań wobec siebie i przyszłego partnera.

przytulające się kocięta
Uraz emocjonalny spowodowany bagażem kultury czystości

Randki z bagażem

Twierdzę, że kultura czystości zrujnowała chrześcijańskie randki, generując całą masę dodatkowego bagażu, którego tak naprawdę nie musieliśmy wnosić na randki. 

Znam młode kobiety zalewające się łzami z powodu pocałunku z chłopakiem podczas pierwszego tygodnia studiów. Teraz wszyscy ustalamy własne granice, ale czy nie utrudniamy sobie życia z niewłaściwych powodów? 

Szczególnie dlatego, że ten bagaż skupia się na tym, co mogą myśleć inni ludzie, na przykład ci, którzy nauczali cię o czystości w twoim kościele. Często nie ma to nic wspólnego z Bogiem. 

Myślę, że ten bagaż prowadzi nas do myślenia, że małżeństwo jest Bożym lekarstwem na nasze błędy. Nasze przewinienia seksualne oznaczają, że nie jesteśmy wystarczająco dobrzy do małżeństwa. Ale kiedy małżeństwo się wydarzy, Bóg odkupi naszą krnąbrną przeszłość i uczyni nas czystymi. 

Po prostu tego nie kupuję. 

Ale to jest bagaż i zacofane myślenie, które wnosimy jako samotni chrześcijanie szukający randki.

Randki z nadmierną fiksacją

Czy masz też wrażenie, że czasami chrześcijańskie randki dotyczą tylko seksu? 

W odwrócony sposób kultura czystości nie oderwała umysłu chrześcijańskich mężczyzn i kobiet od seksu, ale całkowicie go na nim skupiła. 

A nie o to chodzi Bogu. Naszym największym przykazaniem jako naśladowców Jezusa nie jest hiperfiksacja na seksie. To kochać Boga i kochać innych. 

"Masz miłować Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem". To jest pierwsze i największe przykazanie. Drugie jest równie ważne: "Kochaj bliźniego swego jak siebie samego"".

Mateusza 22: 37-38

W hiper fiksacji na punkcie seksu w chrześcijańskich randkach:

  • Uczyniliśmy z seksu grzech ostateczny. 
  • Uczyniliśmy małżeństwo ostatecznym lekarstwem. 
  • Sprawiliśmy, że seks dla nowożeńców jest najwyższą presją. 
  • Uczyniliśmy z samotności ostateczne przekleństwo.

Kultura czystości umieściła seks na piedestale "nie dotykaj", czyniąc go głównym przedmiotem zainteresowania wielu singli, którzy kroczą w wierze. 

Może powinniśmy spędzać więcej czasu skupiając się na Bogu i Jego charakterze. 

Ruch czystości nauczał o Bogu, który dał nam zasady moralne, ale nie podkreślał Jego odkupieńczej natury.

W ten sam sposób skupiamy się na niewłaściwych rzeczach. Nasza seksualność jest daną przez Boga rzeczywistością, dla której randki pomagają nam znaleźć kontekst. Ale zamiast ją zamykać, powinna wskazywać nam to, do czego zostaliśmy stworzeni - komunię, intymność z Bogiem.

Podsumujmy

Podsumowując, kultura czystości poprzez swoje produkty uboczne w postaci wstydu i strachu przyczyniła się do zrujnowania chrześcijańskich randek, zachęcając singli do ukrywania swoich "błędów", zamykając komunikację i zaszczepiając głęboki strach przed tym, że inna osoba dowie się o twojej przeszłości. To sprawia, że zastanawiamy się nawet gdzie spotkać samotnych chrześcijan lub gdzie poznać samotne chrześcijanki z obawy przed spotkaniem kogoś, kto będzie nas w ten sposób oceniał.

Przede wszystkim jednak oddaliło nas to od Bożego pragnienia relacji z nami, a nie od fiksacji na ludzkich zasadach. 

Nie sądzę, że mogę to ująć lepiej niż Juli Slattery w swoim artykule...

Ta historia biblijna musi być pierwszym planem i tłem wszystkiego, czego nauczamy, w tym seksualności. Nasza czystość i sprawiedliwość ostatecznie nie mają nic wspólnego z naszymi seksualnymi wyborami czy zmaganiami, ale z naszą pozycją w Jezusie Chrystusie. 

Nigdy nie możemy osiągnąć czystego życia bez Jego nieustannej pracy w nas, poprzez Ducha Świętego. Bóg kocha geja, pastora, dziewicę, singla, żonatego, prostytutkę i rozwiedzionego. Każdy musi wybrać, czy chce odpowiedzieć na tę miłość skruchą, pokorą i posłuszeństwem.

3 odpowiedzi do „Purity Culture Ruined Christian Dating”

  1. Bardzo mi przykro, ale ten artykuł używa tak wielu słów, by nie powiedzieć absolutnie nic! Autorka nie przedstawia spójnego argumentu przeciwko kulturze czystości i nie wyjaśnia, jaka jest jej alternatywa. W życiu jest wiele rzeczy, które są trudne do zrobienia, ale to nie znaczy, że jest to złe podejście. Czy poleca ludziom sypiać ze sobą? A może, jak Paul, zaleca ludziom wcześniejsze małżeństwo? Warto zauważyć, że do tej pory nawet świeccy eksperci zgadzają się, że seks poza małżeństwem / posiadanie wielu partnerów seksualnych jest poważnie szkodliwe dla ludzi, a zwłaszcza dla dziewcząt. Obejrzyj to na YouTube.

    1. Awatar Isabel Butterfield
      Isabel Butterfield

      Mairi podsumowuje, że to nie "zachowania" promowane przez kulturę czystości są złe (w rzeczywistości zachowanie seksu dla małżeństwa i dążenie do czystości seksualnej są oczywiście biblijne), więc nie musisz czuć się rozczarowany! Niemniej jednak, kultura czystości przekazała wiadomość, że seksu nie należy dotykać ani o nim rozmawiać, że istnieje wiele toksycznych wzorców myślowych związanych z seksem. Jeśli chodzi o alternatywę, przedstawienie tego zajęło kolejny wpis na blogu, więc obserwuj to miejsce!

  2. Myślę, że fiksacja jest prawdopodobna, ponieważ nie-chrześcijanin nie będzie miał takich granic, jakie my mamy, a wzajemne fizyczne przyciąganie będzie bardzo ważne dla ich nowego związku. Chemia jest dość głośna dla każdego, nawet jeśli na nią nie działasz.

    Rozróżniam między uprawianiem seksu, zanim zostali chrześcijanami, a uprawianiem seksu jako chrześcijanie. Nie jest to ocena charakteru, a raczej czerwona flaga. Dwóch z trzech chrześcijańskich chłopaków próbowało namówić mnie do spania z nimi. Po przeczytaniu tego artykułu mam nadzieję, że zacznę od łaski, a jeśli oni również nie będą naciskać na mnie w sprawie seksu, zacznę mieć nadzieję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *