Większość chrześcijańskich singli ma nadzieję, że wyjdą za mąż przed trzydziestką. Nawet niektórzy młodsi chrześcijanie w wieku dwudziestu kilku lat uważają, że coś jest nie tak, jeśli nie są małżeństwem w wieku dwudziestu pięciu lat. Skąd bierzemy te ramy czasowe? Kto powiedział, że istnieje termin ważności na zawarcie małżeństwa lub że jest już za późno, gdy przekroczysz pięćdziesiątkę?
TL;DR: Podsumowanie
Skąd wiesz, że spieszysz się do ołtarza? Oto kilka sposobów, aby to stwierdzić.
Nie oznacza to, że będziesz mieć wszystko ustalone przed ślubem, ale powinieneś zaangażować Boga w ten proces. On wie, kto jest dla ciebie odpowiedni, więc nie ignoruj niepokoju, który możesz odczuwać w swoim duchu. Jeśli On wyraźnie mówi: “To nie jestem ja; to nie jest moja wola”, nie ignoruj tego, myśląc, że możesz zmienić drugą osobę. Tylko Bóg może zmienić ludzkie serce, więc nie wierz w kłamstwo, że jesteś wyjątkiem.
Wprowadzenie
Myślę, że jest to kombinacja rzeczy, które sprawiają, że chrześcijanie wierzą, że muszą szybko wziąć ślub. Większość kościołów traktuje małżeństwo jako “koniec wszystkiego”, więc większość chrześcijańskich singli czuje się pominięta lub jakby cierpiała na nieuleczalną chorobę. W zależności od tego, gdzie mieszkasz na świecie, społeczeństwo sprawia, że małżeństwo brzmi jak kolejny krok w życiu. Idziesz do szkoły, znajdujesz karierę, bierzesz ślub i masz dzieci. Małżeństwo jest po prostu postrzegane jako część życia.
Być może dorastałeś w kulturze, w której małżeństwo jest uznawane, więc czujesz presję ze strony członków rodziny. Chcesz wierzyć, że mają dobre intencje, ale nienawidzisz wracać do domu na święta samotnie, ponieważ już wiesz, że między twoją matką a ciotkami ktoś zapyta: “Spotykasz się z kimś? Musisz się pospieszyć”.”
Szczególnie samotne chrześcijanki odczuwają presję, ponieważ większość z nich chce zostać matkami i czują, że muszą to zrobić, aby mieć dzieci. Nie twierdzę, że Bóg chce, aby każda kobieta urodziła dziecko po trzydziestym piątym czy nawet czterdziestym roku życia, ale widziałam, jak Bóg błogosławił starsze kobiety zdrowymi dziećmi. Może to nie było to, czego oczekiwały, ale nie zamieniłyby swojego dziecka na nic, nawet jeśli oznaczałoby to dłuższe czekanie.
Niestety, wszystkie te naciski z zewnątrz, a nawet wewnątrz, powodują, że większość chrześcijańskich singli podejmuje pochopne decyzje. Pośpiesznie mówią “tak”, tylko po to, by znaleźć się w małżeństwie, którego Bóg nigdy nie zamierzył. Należę do grupy nowych żon na Facebooku i nie jestem w stanie opowiedzieć wam historii kobiet, które wyszły za mąż w pośpiechu. Teraz stoją w obliczu rozwodu, który, jak wszyscy wiemy, jest druzgocący.
1. Ignorujesz czerwone flagi
Widzisz to, ale nie chcesz tego widzieć. Może odrzucają twoje przekonania, nie postępują zgodnie z tym, co mówią, albo wykazują przebłyski kontroli lub niekonsekwencji - ale ty to ignorujesz. Mówisz sobie: “Nikt nie jest doskonały” lub “Bóg może ich zmienić”. Tak, może, ale nie jesteś Duchem Świętym, a małżeństwo nie naprawia dysfunkcji. Ono ją powiększa.
Jeśli twoje jelita są niespokojne i ciągle musisz uciszać swój dyskomfort, zwolnij. Czerwone flagi to nie tylko ostrzeżenia. To zaproszenia do zatrzymania się i modlitwy. Nie pomijaj znaków ostrzegawczych tylko dlatego, że chcesz, aby historia toczyła się szybciej.
Moje doświadczenie
Jako nastolatka myślałam, że skoro umawiałam się z chłopakiem w kościele, to już wszystko. Myliłam się. Wielu chłopaków, z którymi się umawiałam, po prostu wykonywało swoje obowiązki, ale nie byli zaprzedani Bogu. Wielkim sprawdzianem był seks przedmałżeński i wielu z nich nie widziało w tym nic złego. Ja widziałam, więc w głębi duszy wiedziałam, że to nie zadziała.
Kiedy poznałam mojego męża, był już zaangażowany w czystość. Prowadził mnie w tym zakresie, więc nie musiałam wyjaśniać swoich granic. Na tym polega różnica. Chcesz kogoś, kto już celowo chodzi z Panem. Nie odhacza rzeczy z religijnej listy rzeczy do zrobienia.
Ignorowanie sygnałów ostrzegawczych
I właśnie dlatego ignorowanie czerwonych flag jest tak niebezpieczne. Ponieważ przez większość czasu rzeczy, które próbujesz usprawiedliwić na początku, z czasem stają się coraz głośniejsze. Kiedy czyjś styl życia jest sprzeczny z przekonaniami, na których budujesz swoje życie, nie “naprawi się” po tym, jak powiesz “tak”. Stanie się tylko cięższy do udźwignięcia. Ludzie nie stają się magicznie bogobojni, konsekwentni lub dojrzali, ponieważ się pobrali. Małżeństwo nie zmienia charakteru - ono go ujawnia.
Czasami najtrudniejszą częścią nie jest zauważenie czerwona flaga. To przyznanie, że to coś znaczy. Ale Bóg nie próbuje zrujnować twojej historii miłosnej - On próbuje ją chronić. Jego “nie” lub “jeszcze nie” nie jest karą. To bezpieczeństwo, to miłosierdzie. To On oszczędza ci przyszłej wersji siebie, która żałuje, że nie posłuchałeś.
Czerwone flagi nie dyskwalifikują osoby z Bożej miłości - ale mogą dyskwalifikować ją z prowadzenia cię w relacji przymierza. Zwróć na nie uwagę. Ignorowanie tego, co Bóg ci pokazuje, nigdy nie kończy się dobrze.
2. Mylisz chemię z powołaniem
To, że jest iskra, nie oznacza, że jest przyszłość. To magnetyczne przyciąganie, wspólna playlista do uwielbienia, urocze wewnętrzne żarty - to wszystko jest świetne. Ale chemia bez charakteru to katastrofa, która tylko na to czeka.
Bóg nie tylko łączy ludzi w pary w oparciu o pasję. On dopasowuje cel. Czy wasze życie zmierza w tym samym kierunku, gdy nikt nie patrzy? Czy wasz związek niesie ze sobą ciężar powołania - czy tylko ciepło zgodności? Małżeństwo potrzebuje czegoś więcej niż wibracji. Potrzebuje wizji.
Moje doświadczenie
Kiedy poznałam mojego męża, wiedziałam, że będziemy razem pracować, aby podobać się Bogu. Teraz pracujemy ramię w ramię w służbie, prowadząc podcast naszego kościoła. Dyskutujemy o Piśmie Świętym i widzę, jak Bóg działa przez nasze małżeństwo, aby błogosławić innych.
Czy dobrze się bawimy? Tak, jedną z naszych ulubionych rzeczy do robienia razem jest oglądanie filmów dokumentalnych lub głupich filmów na Facebooku. To część naszego małżeństwa, ale nie jego fundament. Kiedy zaczęliśmy rozmawiać, zaczęliśmy od naszej wiary i Słowa Bożego. Stamtąd wyrosła więź duchowa i emocjonalna. Kiedy Bóg to zrobi, będziesz o tym wiedział, ponieważ sprawy będą postępować stopniowo i w zdrowym tempie.
Kuszony do pośpiechu
W tym miejscu chrześcijańscy single często wpadają w panikę. Spotykają kogoś, czują iskrę i nagle myślą: “To musi być Bóg”. Ale emocje mogą być głośne. Przyciąganie może być silne. Chemia może przyćmić klarowność, jeśli nie zwolnisz wystarczająco długo, aby sprawdzić duchowe podstawy.
Chemia jest łatwa. Nie potrzeba rozeznania, aby cieszyć się czyjąś osobowością, śmiać się z jego żartów lub czuć do niego pociąg. Ale powołanie wymaga czasu. Powołanie pokazuje, jak będzie wyglądało twoje życie za pięć, dziesięć, dwadzieścia lat.
Wzywając zadajesz pytania takie jak: Czy możecie modlić się razem? Czy możecie razem wzrastać? Czy potraficie razem przechodzić przez burze? Czy razem wychowacie dzieci w Chrystusie? Chemia nie odpowie ci na te pytania. Odpowie wam charakter.
Kiedy Bóg naprawdę powołuje do siebie dwoje ludzi, pojawia się zgodność - a nie tylko przyciąganie. Jest jasność, a nie zamieszanie. Jest wzrost, a nie kompromis. Chemia może rozpocząć związek, ale powołanie podtrzymuje małżeństwo.
3. Masz duchowe poczucie winy
Może ktoś powiedział: “Jeśli będziesz czekać, przegapisz swoje błogosławieństwo”. Albo gorzej: “Bóg powiedział mi, że jesteś moim małżonkiem”. To nie jest rozeznanie. To manipulacja, zwłaszcza jeśli odbierają ci wolną wolę i zmuszają do wyboru. Presja ukryta w Piśmie Świętym to wciąż presja.
Nie pozwól, by czyjaś pilność stała się twoją osią czasu. Wola Boża nigdy nie jest wymuszona ani gorączkowa. Jeśli coś naprawdę pochodzi od Niego, nie musisz się bać, by Cię przekonać. Masz prawo nie spieszyć się, zadawać trudne pytania i odejść, jeśli nie ma pokoju - bez względu na to, jak “duchowo” to wygląda.
Moje doświadczenie
Chociaż mój mąż wierzył, że Bóg powiedział mu, że jestem jego żoną, powiedział mi o tym dopiero po zaręczynach. Nie chciał, abym czuła się pod presją. Chciał, abym doszła do własnych wniosków i sama szukała Bożej rady. Z czasem Bóg to potwierdził i cieszę się, że mój mąż był cierpliwy i czekał na mnie. Na tym polega różnica. Bóg może bardzo dobrze ci pokazać, ale nie używaj tego jako broni przeciwko drugiej osobie, aby wymusić to, czego chcesz. Oni mają wolną wolę, więc nie odbieraj im jej i pamiętaj, że można się pomylić.
Możesz myśleć, że Bóg mówi ci “to ten jedyny”, ale tak naprawdę to twoje własne emocje i pragnienia. Przydarzyło mi się to z facetem, którego poznałam przed moim mężem. Mogłabym przysiąc, że Bóg powiedział mi, że to on będzie moim mężem, ale kiedy nie wyszło, musiałam przełknąć trudną pigułkę, że to wszystko było w mojej głowie. Jeśli to naprawdę Bóg, potwierdzi to z drugą osobą.
Niebezpieczeństwo nadmiernego uduchowienia
Dlatego duchowa presja jest tak niebezpieczna. Omija twoje własne rozeznanie. Próbuje skrócić proces, który Bóg zaprojektował, aby cię chronić. Kiedy ktoś używa imienia Boga, aby ominąć twoje granice, twoją mądrość, twoje wyczucie czasu lub twoją relację z Nim - to nie jest święte. To jest szkodliwe.
Bóg nigdy nie potrzebuje taktyk strachu, aby wypełnić swoją wolę. Jeśli ktoś cię popędza, używa Pisma Świętego, by cię obwiniać, lub próbuje sprawić, byś poczuł, że jesteś “nieposłuszny Bogu”, robiąc rzeczy powoli, cofnij się. Miłość czeka. Mądrość czeka. Sam Bóg czeka. Manipulacja nie jest fundamentem małżeństwa. A jeśli dzieje się to przed ślubem... po ślubie tylko się rozwija.
4. Nie znasz ich owoców
Znasz ich ulubione fragmenty Pisma Świętego i wiesz, jak zachowują się w niedzielę. Ale czy znasz ich owoce? Jak radzą sobie z rozczarowaniem, upomnieniem lub konfrontacją? Jak traktują ludzi, którzy nie mogą im pomóc?
Jezus powiedział, że poznamy ludzi po ich owocach, a nie po tym, jak głośno oddają cześć lub jak często poszczą. Potrzebujesz czegoś więcej niż duchowego szumu. Potrzebujesz dowodów dojrzałości, pokory, konsekwencji - i skruchy, gdy zawiodą. Owoce potrzebują czasu, aby urosnąć. Jeśli jeszcze ich nie widzisz, nie uzależniaj swojego życia od tego, co może nastąpić później.
Moje doświadczenie
Wiara mojego męża nie ogranicza się do niedziel. On żyje nią każdego dnia. Budzi się każdego ranka, aby czytać i modlić się. Kiedy Bóg daje mu zielone światło, nie ma problemu z modlitwą za nieznajomego, którego właśnie spotkał. Jezus jest jego stylem życia i od razu to zauważyłam.
Nawet kiedy rozmawialiśmy, ucinał to po pewnym czasie, ponieważ nie chciał, aby nasze rozmowy stały się nieodpowiednie. W przeszłości faceci, z którymi się umawiałam, nie przejmowali się tym. Nigdy nie przeszkadzało im powiedzenie mi czegoś zmysłowego przez telefon. Mój mąż był jednak inny, ponieważ chciał nawet, aby nasze rozmowy podobały się Panu.
Zadaj więc sobie pytanie. Czy życie tej osoby wyraźnie pokazuje Jezusa? Jeśli nie, to jest to ogromna czerwona flaga.
Postęp, nie doskonałość
To właśnie tutaj wielu chrześcijan zostaje zaskoczonych. Myślimy, że owoc oznacza doskonałość. Tak nie jest. Owoc oznacza wzrost. Owoc oznacza pokorę. Oznacza uczciwość, gdy nikt nie patrzy. Owoc oznacza odpowiedzialność, gdy się mylisz. Owoc oznacza konsekwentne wybory, które odzwierciedlają Jezusa - a nie doskonałe wyniki.
Nie możesz poznać czyjegoś owocu po dwóch miesiącach rozmowy. Tak, możesz zobaczyć ich osobowość. Możesz poznać ich urok. Możesz poznać ich obecność w mediach społecznościowych. Ale owoce wymagają czasu. Owoce wymagają pór roku. Owoce wymagają zobaczenia, jak reagują, kiedy:
- Są sfrustrowani
- Są rozczarowani
- Są poprawione
- Są kuszeni
- Są zestresowani
- Są obrażeni
Jeśli ktoś nie jest w stanie poradzić sobie z presją prawdziwego życia z Chrystusową dojrzałością przed ślubem, nie poradzi sobie z nią w magiczny sposób po ślubie. Owoce cię chronią. Dowodzą twojej gotowości. Owoce ujawniają, czy ktoś naprawdę podąża za Chrystusem, czy tylko za wibracjami.
Nie poślubiaj potencjału. Nie poślubiaj występów. Poślub owoc.
5. Brakuje Bożego pokoju
Jesteś niespokojny, rozmyślasz i nie możesz spać, ale powtarzasz sobie, że właśnie o to się modliłeś. Zatrzymaj się. Boży pokój nie wywołuje paniki. Jego obecność nie wymaga od ciebie przekonywania samego siebie, że to jest słuszne.
Pokój nie zawsze jest głośny, ale zawsze jest obecny. A kiedy Bóg jest naprawdę w centrum waszej relacji, widać to w tym, jak się poruszacie - nie tylko w tym, co mówicie. Jeśli pokój jest nieobecny, twoją odpowiedzią może nie być “idź”, ale “poczekaj”. Albo nawet “nie”.”
Moje doświadczenie
Tak, zdenerwowanie jest normalne przed ślubem, ale jest pewna różnica. Byłem zdenerwowany z powodu własnej niepewności. Czy byłam gotowa na małżeństwo? Czy mam to, czego potrzeba, by zostać żoną? Wszystko to pochodziło ode mnie, ale wszystko inne wokół mnie potwierdzało, że mój mąż był rzeczywiście mężczyzną, o którego się modliłam. Powiedzieć, że potwierdzenia były powtarzalne, to mało powiedziane.
Bóg zapytał mnie nawet w modlitwie: “Na podstawie tego, jak on żyje, czy myślisz, że byłbym zadowolony, gdybyś za niego wyszła?”. Moja szczera odpowiedź brzmiała “tak”. To było wszystko, czego potrzebowałam. Miałam wolną wolę, by odejść, ale świadomość, że ten związek spodoba się Panu, uspokoiła moje obawy. Powiedziałam "tak" w dniu ślubu bez obaw, bez strachu, bez żalu. Bóg był i nadal jest nad naszym związkiem.
Co oznacza pokój
Właśnie dlatego pokój jest tak ważny. Pokój nie oznacza łatwości. Spokój nie oznacza idealnych okoliczności. Nie oznacza braku nerwów. Pokój oznacza zgodność z wolą Bożą. Oznacza jasność, gdy twoje emocje są głośne. Pokój oznacza, że twój duch czuje się uspokojony, nawet jeśli twój umysł przetwarza ważną decyzję.
Kiedy Bóg daje pokój, jest on stały. Kiedy coś jest nie tak, brak pokoju staje się sygnałem, którego nie możesz zignorować. Czasami Bóg pozwala na dyskomfort nie po to, by cię ukarać, ale by odciągnąć cię od czegoś, co miało cię skrzywdzić. Pokój strzeże twoich kroków tak samo, jak nimi kieruje. Słuchaj, gdy jest obecny. Słuchaj jeszcze mocniej, gdy go brakuje.
Podsumujmy
To, co najlepsze od Boga, nie wymaga pośpiechu. On nie rzuca twoją przyszłością jak marchewką. On ją chroni. Zanim przejdziesz do ołtarza, przejrzyj tę listę. Nie ze strachem, ale z wiarą - wiedząc, że czas Boga nigdy się nie spóźnia, a Jego droga zawsze jest warta czekania.
Żadna oś czasu, wiek, presja, kultura kościelna czy oczekiwania rodziny nie są warte małżeństwa poza wolą Bożą. Zasługujesz na relacja zbudowana na Chrystusie, zakorzenione w prawdzie i kierowane spokojem, a nie paniką. Jeśli zwolnisz na tyle, by wyraźnie usłyszeć Boga, On cię poprowadzi. On zawsze cię prowadzi.
Gotowy na spotkanie z niektórymi Single skoncentrowani na Chrystusie? Pobierz aplikację SALT już dziś!





Dodaj komentarz